Konkurs na największy przekręt trwa….

25 styczeń 2020

Temat ingerencji w wskazania drogomierzy samochodowych popularnie zwana „cofaniem licznika” to gorący temat od wielu lat. Ostatnie miesiące zdecydowanie nasiliły intensywność dyskusji, z powodu wprowadzonych zmian w polskim prawie. Od maja 2019 roku ingerencja w odczyt drogomierza samochodu zmieniła swój status z wykroczenia na przestępstwo, karane nawet pozbawieniem wolności.

Od początku stycznia 2020 trwa  medialna lawina niusów dotyczących kolejnych rekordów cofniętych liczników w zatrzymanych przez drogówkę samochodach.  Ostatnie doniesienia mówią nawet
o rozbieżności na poziomie miliona kilometrów i to zapewne nie koniec. Zmasowane kontrole drogowe w ramach których policjant ma obowiązek odnotować i zweryfikować przebieg pojazdu oraz cykliczne kontrole służb celnych oraz Inspekcji drogowej wzdłuż głównych autostrad prowadzących
z zachodu do centrum kraju, polegające na odnotowaniu daty przekroczenia granicy przez konkretny pojazd oraz jego wskazań drogomierza to bardzo silny sygnał, że – Państwo Polskie idzie
z nieuczciwymi handlarzami na WOJNĘ. Ale czy oznacza to definitywny koniec problemów
z cofniętymi licznikami ? Czy możemy już całkowicie bezpiecznie kupować samochody używane bez obawy że podczas przypadkowej kontroli policji nie zostaniemy potraktowani jak przestępcy? Otóż zdecydowanie nie !!! Jak wynika z wieloletniej obserwacji  krajowego rynku motoryzacyjnego przez ekspertów ogólnopolskiej firmy sprawdzającej samochody używane przed zakupem motoraporter.com, wprowadzenie obostrzeń związanych z cofaniem licznika na pewno ograniczy to zjawisko, ale go nie usunie.

 

Formalnie…

 

Przeanalizujmy kilka faktów: po pierwsze jedynym narzędziem do kontroli stanu drogomierza w aucie jakim dysponuje policja jest system Cepik – umożliwiający dostęp do danych tylko pojazdów zarejestrowanych już w kraju. Wyłapanie niezgodności w wskazaniach licznika opartych jedynie na powyższej bazie to czubek góry lodowej, najbardziej zuchwałych oszustw. Pamiętajmy, że dane w Cepiku dostarczane są przez diagnostów na stacjach SKP, którzy prócz zwykłego wzrokowego odczytu licznika nie dysponują żadnymi innymi elektronicznymi testerami umożliwiającymi sprawdzenie tych danych ze stanem pojazdu. Więc ….w przypadku samochodów krajowych należy pamiętać, iż system Cepik zbiera przebiegi dopiero od 5 lat.  Jeśli ktoś przekręcił licznik przed rokiem 2014 jego wskazania dawno zostały  już zalegalizowane. Należy pamiętać, iż średnia wieku pojazdów w naszym kraju zawiera się w przedziale 9-12 lat, dlatego na manipulację drogomierzem narażona jest doskonała większość poruszających się po naszych drogach „krajówek”. W przypadku aut sprowadzanych sprawa jest jeszcze łatwiejsza ponieważ wystarczy przed pierwszym przeglądem w kraju cofnąć licznik, by diagnosta nieświadomie zalegalizował go wprowadzając do Cepiku.  Niestety polski system ewidencyjny nie jest zintegrowany z żadną zachodnio europejską bazą danych, więc wprowadzanych przebiegów nie ma do czego odnieść. Dopóki sprawa ta nie zostanie rozwiązana i poszczególne kraje UE nie nawiążą w tej sprawie współpracy, „licznikowy problem” będzie nadal dziurawy. W tym momencie czujny czytelnik zwróci uwagę i słusznie na skuteczność kontroli drogowych odbywających się wzdłuż autostrad umożliwiające wyłapanie różnic w stanie licznika pomiędzy procesem transportu auta do kraju, a jego dalszą sprzedażą. Niestety natura nie znosi próżni, dlatego już od pierwszych dni stycznia eksperci motoraporter.com mają sygnały, iż  elektromechanicy specjalizujący się w „korekcie liczników” świadczą swoje usługi po Niemieckiej stronie, by w razie kontroli autostradowej „handlarz” mógł już zalegalizować przebieg. Czy to znaczy że nie ma na ten proceder recepty ?

 

Technicznie…

 

 

Tu z odpowiedzą przychodzi nam technologia. Po pierwsze
w dobie ogólnodostępnej cyfryzacji pojazd przed zakupem należy zweryfikować w ogólnodostępnych  bazach internetowych, które odpłatnie udostępniają informację o przebiegach oraz kolizjach. Po drugie nawet bazując na średniej wiekowej pojazdów w naszym kraju, możemy już śmiało powiedzieć, że są to  złożone konstrukcje, które nie wystarczy pobujać na boki i kopnąć w oponkę, by określić stan techniczny. Złożoność elektroniki w nawet najprymitywniejszych samochodach bardzo często na ustalenie przybliżonego przebiegu zarówno metodą bezpośrednią jak pośrednią. Średnio licząc w pojazdach wyprodukowanych po roku 2000 znajduje się około 4 i więcej sterowników elektronicznych zarządzających i nadzorujących komponentów mechanicznych. Naturalnie, im młodszy pojazd i bogatsze jest jego wyposażenie tym większa ilość kalkulatorów które odnotowują stan licznika. Przebieg w zależności od lokalizacji w sterownikach odczytać można bezpośrednio
z parametrów rzeczywistych: np. pojazdy VW sterownik silnika TSI z grupy MED., w którym nawet średniej jakości tester uniwersalny umożliwia wykonanie analizy. Podczas codziennej pracy
w terenie ekspertom motoraporter.com bardzo często udaje się odnaleźć różnice w przebiegach
w elektronice pojazdu na przykładzie ramek zamrożonych odczytanych z całego sytemu samochodu. Są to głównie pozostałości po szybkich i nieprofesjonalnych ingerencjach w stan samego drogomierza. Na rynku są także zarówno testery uniwersalne CDIF3,  jak i dedykowane do marki np.: VCDS umożliwiające odpytanie sterownika silnia o przebieg. Funkcja taka działa głównie dla sterowników EDC 15 i 16. W innych przypadkach przebieg współczesnego samochodu można odnaleźć w sterowniku świateł – xenon, LED, skrzyni biegów, kluczyku, sterowniku klimatyzacji, poduszek powietrznych – SRS oraz wielu innych. Często przebieg w powyższych kalkulatorach przedstawiony jest np: w postaci motogodzin które należy przemnożyć przez średnią prędkość pojazdu. Taką analizę parametrów w celu określenia przebiegu  określamy jako odczyt pośredni. Na tą metodę składa się wiele składowych np.: analiza korekty dawki wtrysku, stopień zapełnienia zasobnikowych systemów oczyszczania spalin czy też częstotliwość ich dopalania w korelacji do deklarowanego na drogomierzu wskazań. Jak widać mimo upływu lat oraz zmiany generacji narzędzi nic nie zwolni kupujących samochód używany z obowiązku zachowania ostrożności i sprawdzenia go przed zakupem.  W raz z wprowadzeniem w życie nowych regulacji prawnych dotyczących manipulacji drogomierzy, podczas zakupu pojazdu należy także pamiętać o formalnościach. By uniknąć ewentualnych nieprzyjemności związanych z przeszłością nabytego auta, należy zadbać by na dokumencie zakupu niezależnie czy jest to faktura czy umowa kupna sprzedaży, znalazł się wpis
o przebiegu pojazdu. Tu także uwaga, iż zapis winien brzmieć dokładnie „przebieg”, a nie stan licznika ponieważ znane są już orzecznictwa sadu który uznał, iż określenia przebieg i stan licznika nie są określeniami równoznacznymi. 

Więcej na temat przypadków oszustw i metod obrony przed nimi w transakcjach motoryzacyjnych przeczytacie Państwo na naszym blogu.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Chcesz być na bieżąco informowany o nowych wpisach?

Zostaw maila i zapisz się do naszego newslettera.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych serwisu Motoraporter.com oraz partnerów serwisu.

Planujesz zakup używanego auta? Sprawdź go zanim kupisz. NIE RYZYKUJ!


Zobacz naszą ofertę.


Aktualna lista SPRAWDZONYCH AUT do kupienia


Zobacz naszą ofertę.



Tagi

facebook Google+ twitter LinkedIn


Poprzedni Artykuł

Facebook

Logo Youtube Logo Google+