Mini Clubman S

20 lipiec 2015

W tym tekście w krótki sposób opisujemy przygodę podczas sprawdzania używanego samochodu przez eksperta Motoraportera. Marka Mini jest częścią motoryzacyjnej historii. Początkowo należała do British Motor Corporation a jej auta były sprzedawane pod nazwami Austin 7 i Mini Morris. W roku 1994 została przejęta przez BMW. 

W roku 2001 historia Mini zaczyna się na nowo. Produkowane są samochody wzorowane na klasycznym Mino Morrisie. Głównym założeniem wznowienia produkcji samochodów marki Mini było dostarczenie na rynek małego pojazdu dla osób, dla których istotny jest efektowny wygląd i historyczna stylistyka. Bo takie właśnie jest nowe Mini. Zachowało stylistykę i własności jezdne z jakich zasłynął pierwowzór. Jedną z różnic nowej i starej marki jest grupa docelowa. Dzisiaj Mini trafia do grupy osób, która może pozwolić sobie na zakup auta o wysokim wyposażeniu i wysokiej cenie.

Nowy Clubman to wersja Kombi produkowanego od 2006 roku hatchbacka. Samochód jest dokładnie taki sam jak jego mniejszy brat aż do słupka B. Jest dłuższy o 238 mm a jego pojemność bagażnika wzrosła o 100 litrów. Dzięki nieznacznemu podwyższeniu samochodu może w nim w komfortowy sposób podróżować nawet 5 osób. Najbardziej charakterystyczną cechą Clubmana jest fakt zastosowania tylnych drzwi tylko po jednej stronie. Auto występuje w wersjach One, One D, Cooper, Cooper S, Cooper D, Cooper SD oraz w wersji JWC. Silniki montowane w Mini Clubman osiągają moc od 90 do 211KM.

Jeden z naszych klientów wyraził chęć zakupu takiego pojazdu i zamówił u nas wykonanie raportu samochodu. W ekspresowym tempie umówiliśmy się ze sprzedającym i wybraliśmy się na na oględziny samochodu.

Zgodnie z aukcją na portalu otomoto.pl samochód miał być w stanie bardzo dobrym. To co zachęciło naszego klienta do zakupu tego konkretnego egzemplarza to deklarowany niski przebieg i przyzwoite wyposażenie. Sprawdzany przez nas Mini Clubman okazał się wersją Clubman S i posiadał silnik o mocy 175KM. Jest to jednostka turbodoładowana o pojemności 1,6 litra. Opis samochodu przedstawiony w ogłoszeniu był zwięzły i mało mówiący o rzeczywistym stanie samochodu.

W ogłoszeniu nie zabrakło jednak takich ciekawostek jak  "przed przypłynięciem do polski “auto nigdy nie widziało zimy” oraz "spojrzenia przechodniów bezcenne”. Po przeczytaniu tych dwóch zwrotów wiedzieliśmy już, że auto może być niezłą, motoryzacyjną perełką. Przypuszczaliśmy, że mogło widzieć znacznie więcej niż zimę, a spojrzenia przechodniów mogły wynikać z przerażenia na widok wypadku w jakim sprawdzany Clubman brał udział.

Podczas sprawdzania stanu blacharskiego samochodu nasz ekspert odkrył, że samochód przeszedł szereg napraw blacharsko lakierniczych, które miały związek z jego kolizyjną przeszłością. W jednym z miejsc, a dokładnie na dachu samochodu, grubość lakieru wynosiła aż 1746 mikronów.  Jednak to nie wszystko. Niemal każdy element samochodu był naprawiany i posiadał na sobie pokaźną ilość podkładu szpachlowego.

Podczas sprawdzania stanu silnika nasz ekspert odkrył nieszczelność która objawiała się wyciekiem oleju widocznym w górnych partiach jednostki.. Reszta elementów takich jak amortyzatory, progi, oraz osłony półosi napędowych była w stanie dobrym. Układ wydechowy, przewody hamulcowe,obudowana skrzyni biegów nie wskazywał na ewentualne nieprawidłowości.

Podczas sprawdzania stanu i stopnia oryginalności szyb nasz ekspert stwierdził, że nie widać na nich ingerencji pozafabrycznej a ich stan nie wskazuje na konieczność wymiany.

Zastanawiający okazał się wynik pomiaru głębokości bieżnika na oponach samochodu. Tak jak wspominaliśmy w naszym cyklu poradników na temat tego jak sprawdzić samochód przed zakupem wspominaliśmy o tym jak wiele można dowiedzieć się o samochodzie ze stanu opon.

Lewa tylna opona miała bieżnik o wysokości 2.8mm po stronie wewnętrznej, 2,5mm na środku i 1.0 mm po stronie zewnętrznej.
Prawa tylna opona miała bieżnik o wysokości 3,9mm po stronie wewnętrznej, 3,8mm na środku i 2,5mm po stronie zewnętrznej.

Bardzo podobnie przedstawiała się sytuacja na oponach na osi przedniej pojazdu. Samochód miał nie tylko problemy ze zbieżnością, ale zaczynał również sugerować nam swoim stanem, że brał udział w poważnej kolizji drogowej. Nasze podejrzenia dodatkowo pogłębiał stan pasa przedniego pojazdu, który wprawionemu oku naszego eksperta wskazywał na powypadkową historię Clubmana S.

Nasz ekspert oprócz samochodu oceniał również sposób w jaki rozmawiał z nim sprzedający. Jak się domyślacie był to „handlarz” i doskonale znał historię samochodu. Jednak często jego wypowiedzi często wyglądały na niezbyt szczere.

Podsumowując.

Mini Clubman S miał być samochodem bezwypadkowym, a okazał się autem, które brało udział w poważnej kolizji drogowej. Sprzedający ukrył szereg wad, które posiadało auto - pewnie dlatego opis samochodu w ogłoszeniu był tak zwięzły. Po prostu nie chciał powiedzieć zbyt dużo. Nasz ekspert stwierdził, że auto nie jest godne polecenia ponieważ auto było poważnie uszkodzone, a pokrycia, które były demontowane podczas naprawy zostały zamontowane niedbale, a część z nich została uszkodzona. Aby przywrócić samochód do stanu technicznie i estetycznie zadowalającego należałoby ponieść duże nakłady finansowe.

 

Spodobał Ci się ten artykuł?

Chcesz być na bieżąco informowany o nowych wpisach?

Zostaw maila i zapisz się do naszego newslettera.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych serwisu Motoraporter.com oraz partnerów serwisu.

Planujesz zakup używanego auta? Sprawdź go zanim kupisz. NIE RYZYKUJ!


Zobacz naszą ofertę.


Aktualna lista SPRAWDZONYCH AUT do kupienia


Zobacz naszą ofertę.



Tagi

facebook Google+ twitter LinkedIn


Poprzedni Artykuł Następny Artykuł

Facebook

Logo Youtube Logo Google+