Rost Style i samochody oklejane - chwilowa moda czy trend, który przyjmie się na stałe?

1 wrzesień 2014

To zabawa zarezerwowana dla prawdziwych pasjonatów motoryzacji, którzy nie szczędzą przysłowiowego grosza na upiększanie auta lub celową dewastację swoich wozów. To drugie akurat nie jest zbyt drogie. Oklejanie aut czyniąc je matowymi, czy też „rost style” to coraz częstsza usługa praktykowana w przydomowych garażach lub zakładach motoryzacyjnych.

W młodzieżowym slangu chodzi o bycie „vintage” - to wszystkie możliwe przejawy tak zwanej estetyki retro i celowego postarzania przedmiotów. Moda dotyczy szczotkowania mebli, celowego rdzewienia elewacji oraz postarzania odzieży – na przykład poprzez „przecieranie” jeansów. Wreszcie to również postarzanie samochodów.

Rost Style, czyli jak być cool

“Ja chcę być vintage” – śpiewał kilka lat temu znany głównie warszawskiej publiczności raper Stasiak. Dla coraz większej ilości osób to po prostu styl życia na którym można nawet dodatkowo zarobić sprzedając taki pojazd. Uwaga – ze strony kupującego jest to niebezpieczne, ponieważ nie do końca wiemy, jaka jest historia samochodu. Właścicielami tego typu auta są też typowi maniacy, dla których przekręcenie licznika nie stanowi problemu – warto, bez względu na wszystko,  przed zakupem wykonać sprawdzenie przebiegu auta. W tego typu pojazdach zalecane jest również wykonanie komputerowej diagnostyki samochodu, a także bardzo dokładne oględziny auta.

Nie wiadomo, ile osób w Polsce decyduje się na „Rost Style” – większość tego typu działań wykonuje się na własną rękę stąd trudno o statystyki. Faktem jednak jest to, że proceder dotyczy głównie ludzi młodych, którzy lubią eksperymentować przy własnych „czterech kółkach”. Jak więc zrobić „rosta”, czyli zedrzeć z samochodu cały lakier aż do surowej blachy, a następnie zadbać, żeby pokryła się rdzą? W sieci można znaleźć wiele porad, jak szybko uzyskać taki efekt. „Najlepszy sposób to woda utleniona + zwykła sól stołowa. Jak robiłem maskę, po zdarciu lakieru do gołej blachy posypałem ją 1kg soli, polałem 5 butelkami wody utlenionej (groszowa sprawa, max 2 zł buteleczka) i zostawiłem tak na noc” – napisał jeden z użytkowników na forum VWgolf.

Pozostaje pytanie, czy ktoś to robi w Polsce profesjonalnie? Eksperci przypuszczają, że takich osób jest niewiele, a zabawa zarezerwowana jest dla hobbystów związanych z tematyką tunningową. W ręce ekspertów Motoraportera jak dotychczas tak „zrobione” samochody jeszcze nie wpadły.

Warto też wspomnieć o siostrzanym dla rosta stylu Rat. Są to  dwa style tuningu, które łączy jedna cecha: rdza. Jednak są pewne różnice. Rat to nieciekawy wygląd z zewnątrz (niekoniecznie zgodnie z oryginałem), za to niskie zawieszenie i mega mocny silnik. Co ważne – Rat to mechaniczny ideał, takie samochody są sprawne jak fabryczne, często lepsze. Natomiast rost, to celowe postarzanie auta, nieraz wgniotki, brak części, dużo rdzy, masa gadżetów z epoki oraz niezmieniona mechanika.

Matowy lakier dla nielicznych

Co jakiś czas na polskich drogach można spotkać auta w kolorze matowym. To barwa mająca słaby połysk lub niemająca połysku w ogóle, a nie jest przezroczysta. Budzi zachwyt, bo całościowy design wygląda wyjątkowo na tle innych pojazdów. Oklejanie samochodów folią, bo o tym mowa, to droższa przyjemność, ale dla prawdziwych hobbystów nie stanowi to żadnej przeszkody w realizacji marzeń. Oklejanie samochodów to nowy wizerunek samochodu. Dla osoby z zewnątrz zmiana koloru auta jest niewidoczna gołym okiem. Istotną informację jest fakt, że proces zmiany koloru auta jest odwracalny - co oznacza, że w każdym momencie (np. przy sprzedaży) możemy wrócić do oryginalnego lakieru. Co więcej foliowanie samochodów jest tańsze niż profesjonalne lakierowanie całego nadwozia w celu zmiany koloru karoserii. Należy tu sprecyzować – matowy to nie od razu oklejany. Mamy również, szczególnie w droższych pojazdach, po prostu matowe lakiery, które są zwykłą warstwą lakieru, taką jak znana nam z wszystkich innych pojazdów. Również folia – może być matowa ale może mieć pełen połysk, wygląda wtedy identycznie jak lakier.

Wiele osób zastanawia się nad faktem, jak drogie jest oklejanie samochodu? Jest to istotna informacja między innymi dla osób chcących kupić nowy – używany samochód, który następnie trafi do warsztatu celem oklejenia. Koszty oklejania auta są zróżnicowane – oscylują w granicach od 3. do 15. tys. zł. Wpływ na cenę mają między innymi rodzaj folii, jej producenta oraz wielkości i skomplikowanie nadwozia. Dla przykładu folia chromowana wiąże się z innymi kosztami niż zwykła. Przed podjęcie decyzji o oklejaniu samochodu warto dowiedzieć się jak o niego dbać, gdy już uzyskany „matowy połysk”. Pamiętać warto, że myjąc samochód nie można używać środków nieprzeznaczonych do tego typu lakieru, a zaopatrzyć się w specjalne środki do nich przeznaczone. W odróżnieniu od tradycyjnych lakierów niestety nie można po podróży pojechać prosto na myjnię, w której używa się środków nabłyszczających.

Mat ma przyszłość

Dziś można przypuszczać, że „rost style” to gratka dla hobbystów, która raczej nie wyjdzie z tzw. podziemia. Oklejanie samochodów czy lakier matowy to zupełnie inne wrażenia wizualne a w przypadku samochodów oklejanych folią również inna pielęgnacja pojazdu.


Spodobał Ci się ten artykuł?

Chcesz być na bieżąco informowany o nowych wpisach?

Zostaw maila i zapisz się do naszego newslettera.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych serwisu Motoraporter.com oraz partnerów serwisu.

Planujesz zakup używanego auta? Sprawdź go zanim kupisz. NIE RYZYKUJ!


Zobacz naszą ofertę.


Aktualna lista SPRAWDZONYCH AUT do kupienia


Zobacz naszą ofertę.



Tagi

facebook Google+ twitter LinkedIn


Poprzedni Artykuł Następny Artykuł

Facebook

Logo Youtube Logo Google+